Mini Ratka

Ranking najtańszych kredytów

Kredyt samochodowy w ujęciu psychologicznym

25 wrzesień, 2020 | Nieskategoryzowane

Zaciągnięcie dowolnego kredytu to ryzykowne przedsięwzięcie. Praktycznie nikt z nas nie może do końca przewidzieć i zaplanować swojej sytuacji ekonomicznej w przeciągu najbliższych kilku lat. Mimo to, chętnie zaciągamy analogiczne zobowiązania. Uważamy w ten sposób, że udało nam się skorzystać z najkorzystniejszej oferty, choć – jak pewnie wszyscy wiemy – nie zawsze tak jest. Co jeszcze ma wpływ na psychologiczne ujęcie kredytu samochodowego przez Klienta banku?

Dobry i rzetelny produkt skrojony na miarę potrzeb

Większość osób ocenia kredyt samochodowy właśnie tak, jak jest to opisane w powyższym śródtytule. Skoro mamy do czynienia z "kredytem samochodowym", to pewnie jest to produkt finansowy o najkorzystniejszych (w danej sytuacji) warunkach spłaty. Niestety często tak nie jest. Zwłaszcza, jeśli w ten sposób kredytujemy auto o niskiej wartości lub nie posiadamy wystarczającego wkładu własnego. Poczucie bezpieczeństwa finansowego potęgują pracownicy banków (doradcy Klienta), którzy przedstawiają swój produkt jako jedyną alternatywę dla drogich, konkurencyjnych rzecz jasna projektów.

Bezpieczeństwo kapitału i kupionego auta

W porównaniu do kredytu hipotecznego, zobowiązanie samochodowe jest o wiele bezpieczniejsze z punktu widzenia Klienta. Jest w tym sporo prawdy, gdyż utrata samochodu na rzecz banku, jest znacznie mniej dokuczliwa, aniżeli utrata mieszkania lub domu. Większość Klientów również tak uważa, błędnie oceniając jednak, że są to jedyne konsekwencje opóźnienia w spłacie kredytu samochodowego. Oczywiście może się zdarzyć, że brak wpłaty kolejnych rat nie będzie się wiązał z utratą dodatkowych środków (część inwestycji będzie przecież spłacona). Niemniej połączone koszty poniesione przez Kredytobiorcę i tak będą najprawdopodobniej większe, niż koszty zakupu auta w salonie samochodowym.

Ubezpieczenie? Lubię to!

Część osób uważa, że dołączane do kredytu samochodowego ubezpiecznie auta, rzeczywiście nam się przyda. Oczywiście istnieje pewien procent Klientów banków, którzy faktycznie skorzystali na rozszerzonym pakiecie OC lub AC. W praktyce zwykle tak się jednak nie zdarza. Sam fakt zaciągnięcia kredytu samochodowego będzie się bowiem wiązał z koniecznością zakupu ubezpieczenia "pod bank" a nie pod potrzeby Klienta. Oczywiście będzie to miało przełożenie na cenę całego pakietu, którego wartość będzie o wiele wyższa. Jedynym rozwiązaniem, z którego w takiej sytuacji może skorzystać Kredytobiorca, jest podpisanie umowy ubezpieczeniowej u zewnętrznego agenta. Większość banków umożliwia skorzystanie z takiej opcji, choć również i ona może wiązać się z dodatkowymi kosztami.

Niski wkład własny, czyli jak oszczędzić na kredycie?

Wiele osób uważa, że posiadanie niskiego wkładu własnego (najczęściej poniżej 20 procent) gwarantuje im zachowanie odpowiedniej poduszki finansowej na wypadek np. utraty pracy lub zdrowia. Takie stwierdzenie jest tylko w części prawdziwe. Nawet jeśli posiadamy niski wkład własny i tym samym jesteśmy w stanie wygenerować dodatkowe oszczędności, to i tak ponosimy znacznie większe obciążenie finansowe (chociażby poprzez ubezpieczenie niskiego wkładu). I choć każdy Kredytobiorca powinien posiadać pewne oszczędności na czarną godzinę, to w tym wypadku jest to po prostu nieopłacalne. Może zatem warto utrzymać wyższy wkład i próbować – drogą oszczędności – wygenerować większą "poduszkę"?

Podsumowanie

Wiele osób, które straciły na kredytach samochodowych znaczną część swojego majątku, są tak naprawdę same sobie winne. Każdy bank sprzedaje najczęściej takie zobowiązanie, które z jego punktu widzenia jest najkorzystniejsze. Zasada ta dotyczy również kredytów samochodowych, które nie zawsze są tak korzystne, jak przedstawiają to Wierzyciele.